Drobnym maczkiem o zakupach grupowych

Polak potrafi. O tym niestety każdy wie i najczęściej miał okazję w życiu się o tym przynajmniej raz przekonać. Nic więc dziwnego, że niechlubne pomysły naszych rodaków bardzo często dotykają nas w taki sposób, że padamy ofiarami oszustwa. Internet stał się światem, w którym ze względu na panującą anonimowość grasuje coraz więcej osób nieszczerych, czasami delikatnie mijających się z prawdą, a czasami po prostu przestępców planujących kolejne oszustwa. Nazwy są różne, lecz zawsze chodzi o to samo: wykorzystanie zaufania drugiego człowieka w ten sposób, by je zawieść, a samemu uzyskać korzyści. Również w przypadku zakupów grupowych nie daje się tego uniknąć. Prawda jest taka, że serwisy zajmujące się tego typu zakupami starają się przedstawiać oferty prawdziwe, nienaruszające praw kupujących. Niestety, nie mają w tym wypadku władzy absolutnej i możliwości sprawdzenia wszystkiego. Dlatego też często łowcy okazji na portalach zakupów grupowych padają ofiarami – czasami własnej naiwności, czasami przebiegłości sprzedającego. Przede wszystkim najważniejsze jest, aby dokładnie czytać cała ofertę i jej szczegóły. Portale starają się jak najdokładniej przedstawiać ofertę, aby nie mieć później zażaleń. A to, że nagłówek jest napisany na tyle ogólnikowo, że można się sugerować, iż cena dotyczy innej formy zniżki, nie jest atakiem na klienta. Taki nagłówek bowiem działać ma jako reklama danej oferty. I sami sobie jesteśmy winni, jeśli nie przeczytamy jej szczegółów. Często zdarza się tak, że okazjonalna cena, jaką mamy zapłacić nie oznacza ostatecznej ceny za produkt, a jedynie koszt rabatu. Należy zatem dokładnie sprawdzać, czy oglądamy kupon mający w opisie tekst typu: jedyne dziewiętnaście złotych zamiast pięćdziesięciu za markową koszulę – i to będzie oznaczać, że nic więcej nie będziemy musieli dopłacać. Jeżeli jednak przeczytamy zdanie na zasadzie: jedyne dziewiętnaście złotych za kupon rabatowy o wartości pięćdziesiąt złotych na zakup markowej koszuli – to nie łudźmy się, że to koniec wydatków. Poza tym pamiętajmy, że tego typu oferty wymyślają prawie zawsze bardzo drogie sklepy, które wystawiając swą ofertę w serwisie zakupów grupowych, obniżają swą marżę o jedyne kilka procent.

Both comments and pings are currently closed.