Płeć piękna na celowniku firm

Kobiety kochają kupować. Zakupy, wydawanie pieniędzy w salonach usługowych i w Internecie – to ich świat, ich rzeczywistość, w której czują się jak w raju. Przedsiębiorcy zdają sobie z tego sprawę i dlatego starają się większość reklam kierować głownie do żeńskiej części społeczeństwa. Panie nie potrafią sobie odmówić takiej przyjemności. A gdy jeszcze widzą przecenę, obniżkę czy inną promocję, to nie są w stanie przejść obojętnie. To jest jak nałóg, a nie wydawanie pieniędzy staje się koszmarem jak dieta niskotłuszczowa. W dzisiejszym świecie kobiety stają się bezbronne, ich jedynym orężem może być silna wola lub też czasami pusty portfel, chociaż przedstawicielka płci pięknej szybciej się zapożyczy u koleżanki niż przepuści wspaniałą okazję. O tym wiedzą firmy i za to kobiety kochają. Wykorzystują więc każdą formę reklamy, by tylko zbliżyć się do potencjalnej klientki. Gdy coraz popularniejsze stawały się tak zwane zakupy grupowe, przedsiębiorcy najczęściej indywidualnych jednoosobowych działalności gospodarczych zaczęli zacierać ręce. Przedtem niełatwo było dotrzeć do nowych klientek, jeśli nie działał sprawnie marketing szeptany. Usługodawcy w zawodach fryzjerów, kosmetyczek, punktów solarium czy innych gabinetów dbających o piękno Polek, nie mieli zbytnio szansy rozreklamować swego miejsca pracy poza najbliższymi uliczkami. Zakupy grupowe dały taką możliwość. Okazuje się bowiem, że kobiety chętnie jadą nawet na drugi koniec miasta, aby skorzystać z usług fryzjera, masażysty czy na zabieg poprawiający koloryt skóry – oczywiście decyduje tu atrakcyjność oferty, czyli cena. Gdy w dzisiejszych czasach, czyli w dobie kryzysu panie chciały wybrać się do specjalisty, aby zajął się ich włosami, musiały nieraz przez dwa miesiące oszczędzać odmawiając sobie przyjemności, aby raz na kwartał zadbać o profesjonalny porządek na głowie. Dziś dzięki możliwości wykupu kuponu na portalach zakupów grupowych, przedstawicielki żeńskiej części społeczeństwa mogą bez problemu odwiedzać fryzjera czy kosmetyczkę co miesiąc, a czasem nawet częściej. I nie ma to znaczenia, że za każdym razem wyląduje w innych salonie w mieście. Przynajmniej poszerza horyzonty. W tej sytuacji obie strony są zadowolone.

Both comments and pings are currently closed.