Uwaga na takie szalone okazje

Każdy chyba przedsiębiorca potrafiłby oszukać potencjalnego klienta. Znając jego potrzeby i zapatrywania nie byłoby to trudne. Jednakże inteligentni sprzedawcy – czy to towaru czy też usług – zastanawiać się nawet nie muszą nad sensem takiego działania. Niestety, nie dla wszystkich jest to logiczne, że naciąganie i oszukiwanie klientów jest niemoralne i nie powinno być stosowane. Wciąż wielu przedsiębiorców wabi i mami potencjalnego klienta obiecując mu niemalże złote góry, a potem gdy co do czego przychodzi – zostawia go prawie że z niczym. Dlatego też, jako ci, którzy przebierają w ofertach przedsiębiorców, musimy mieć oczy szeroko otwarte, aby mieć się na baczności. Weźmy pod uwagę zakupy grupowe, które w ciągu ostatnich dwóch czy trzech lat stały się niemalże plagą polskiego Internetu. Samo założenie jest naprawdę rewelacyjne: portal obsługujący tego typu zakupy zaspokaja potrzeby obu stron: klienta – dając mu oferty firm w niecodziennie obniżonych cenach, jak również firmy, która zawsze szuka możliwości dobrej reklamy, która zapewni mu poszerzenie grona odbiorców. Okazuje się jednak, że sama reklama niektórym firmom nie wystarczy. Niektórzy nie potrafią cieszyć się tym, że jest to inwestycja, która podniesie zyski w najbliższych miesiącach. Chcą szybkiego zarobku i w tym celu naginają do granic możliwości warunki swojej oferty w taki sposób, aby klient de facto wyszedł na tym interesie jak Zabłocki na mydle. Po pierwsze teoretyczne straty materialne próbują odrobić na kosztach wysyłki, które nie zawsze przed zakupem klienci sprawdzają. Kiedy indziej w ofercie jest napisane, że jedna osoba może zakupić i wykorzystać dowolną ilość kuponów na przykład zniżkowych, a dopiero po zakupie okazuje się, że choć kupić mogła wiele, to tylko jeden kupon może wykorzystać podczas jednej transakcji. Przykro wspomina się o przedsiębiorcach, którzy chcą być sprytni i rzekomo oryginalną cenę windują w górę, aby obniżona o ponad połowę była i tak dla nich opłacalna. Na taką sztuczkę nie dadzą się złapać osoby, które są chociaż mniej więcej obeznane w cenach rynkowych. Pominę już firmy, które w ramach zakupów grupowych sprzedają za połowę ceny wycieczki zagraniczne, które nie dochodzą później do skutku.

Both comments and pings are currently closed.